„ŚMIERĆ I MYŚLIWY” – autor Dariusz Krzysztof Dudkiewicz

Do sędziwego już nemroda ,
co w łożu leży, śmierć przychodzi
i rzecze – powiedz ty mi człecze
co ci cierpienia twe złagodzi.

Lecz jedno tylko mieć życzenie
możesz w ostatniej życia chwili,
jakie wspomnienie chcesz przywołać,
które ci koniec dni umili ?

O, Pani! Trudne to pytanie –
nemrod bez strachu patrząc w oczy
śmierci rzekł, bo przecież nie raz
chętnie korzystał z jej pomocy.

Chciałbym móc znowu w kopnym śniegu
lub lekką nogą , po ponowie
dzika otrapiać, piękniejszego
czy coś być może, kto mi powie ?

Albo na słonek zasiąść ciągu
chciałbym ciepłego już wieczora,
zapach zawilców poczuć, fiołków –
tak, słonek ciąg to piękna pora !

Może nie, może lepiej w maju,
gdy kozioł scypuł już wytarty
ma i w soczystych trawach brodzi,
oceniać czy on strzału warty?

Czy znów przy mlecznym lepiej owsie
zasiąść czekając na spotkanie
odyńca, co czerwcową nocą
z parnego mszaru sapiąc wstanie ?

Nie, na grzywacza lepiej w sierpniu
nad rzeką zasiąść – to mi gratka ,
albo popatrzeć, jak w buraki
kuropatw zapadają stadka!

O nie, już wrzesień idzie przecie,
czas rykowiska się zaczyna !
daj do jesieni dotrwać, mnie się
jesienna knieja przypomina !

Chłodne wieczory na ambonie,
te walki, chmar z pól przeciąganie
i jak organów bladym świtem
byczych oddechów parnych granie !

A bukowisko, co mi powiesz,
gdy łoś opuszcza swe bagniska,
węszy po lesie klęp gorących,
w brzezinach toczy swe igrzyska ?

O piękna jest jesienna knieja,
gdy grzybny zapach z sobą niesie,
gdy babie lato chłodny wietrzyk
gna nad łąkami i po lesie !

Znów w październiku na bażanty
czy kuropatwy przejść się polem
patrząc, jak pies przekłada pięknie –
tak, chyba to wspomnienie wolę !

Ale listopad lasem kroczy,
czas „Hubertusa” opolować !
nie, nie zabieraj ty mnie jeszcze,
pozwól bigosu choć skosztować !

Znowuż zbiorowe polowania :
Serdecznych mych kolegów grupa,
jakiś zajączek w miocie, lisek,
chwile upojne, śmiechu kupa!

Siąść przy kominku na kwaterze,
Wspominać pudła, gafy liczne,
gorzałki wypić, coś zaśpiewać –
to myśliwego życie śliczne !

Siedzi śmierć, siedzi zasłuchana
w te opowieści myśliwego –
rok mi tu cały przeleciałeś,
trudna decyzja znakiem tego.

I go zabrała, bo musiała,
nikt nie zna dnia ani godziny,
lecz wyprosiła mu u Boga,
aby powrócić mógł w doliny.

Wnet powróciła zacna dusza
myśliwca do lubej mu krainy,
pozwolił jej Pan znów oglądać
miejsca, gdzie piękne śpią godziny.

Odwiedza knieję swą myśliwy,
matecznik, gdzie śpi zwierz głęboko
bo zwrócił go Pan między żywych
jako…….strzyżyka „wole oko”.

AKTUALNOŚCI
POGODA
17 października 2018, 13:25
Słonecznie
Słonecznie
17°C
aktualne ciśnienie: 1020 mb
prędkość wiatru: 1 m/s SSE
wschód słońca: 07:04
zachód słońca: 17:32